Ekonomista: przeżywamy renesans obecności państwa w gospodarce

Przeżywamy renesans obecności państwa w gospodarce – uważa dr Piotr Maszczyk z SGH. Według niego coraz więcej ekonomistów zwraca uwagę na korzyści takiej sytuacji. 

Zdaniem dr Piotra Maszczyka, wykładowcy drugiej edycji Prasowej Akademii Pieniądza, w ostatnich latach zarówno w Polsce, jak i na świecie zauważalny jest renesans obecności państwa w gospodarce.  

Ekspert przypomniał, że w USA i Europie Zachodniej jeszcze na początku lat 80-tych, a w Polsce od początku lat 90-tych dominował nurt, który dążył do ograniczania roli państwa w gospodarce. „Miało to widoczne efekty w postaci deregulacji rynków oraz prywatyzacji” – wskazał dr Maszczyk.

Jego zdaniem sytuacja zaczęła się jednak zmieniać od początku XXI wieku. „Szczególnie po 2008 roku obserwuje się odwrócenie tych tendencji. W UE zaczyna się mówić o reindustrializacji, czyli o polityce przemysłowej. Mamy też Stany Zjednoczone, które starają się za wszelką cenę przyciągnąć działalność gospodarczą za pomocą zachęt podatkowych, czy też zniechęcania, jak np. nakładanie ceł” – zauważył ekonomista.  

Maszczyk dodał, że w przypadku Polski i Europy Środkowo-Wschodniej zaangażowanie państwa w gospodarce przejawia się m.in. w dyskusjach i działaniach, które mają zmienić model rozwoju gospodarczego i sprawić, że „na przykład w Polsce będzie się wytwarzać produkty o znacznie większym komponencie nowoczesnych technologii”. Maszczyk przywołał też działalność państwa w sferze socjalnej, ze sztandarowym programem Rodzina 500 plus.

Według eksperta cześć ekonomistów wskazuje na korzyści z obecności państwa w gospodarce.

„Coraz więcej ekonomistów zwraca uwagę na problem nierówności dochodowych. Przykładem może być Thomas Pikkety, który uważa, że państwo powinno się zaangażować w zmniejszanie tych nierówności, ponieważ w dłuższym okresie to one destabilizują system ekonomiczny i polityczny, bo prowadzą do fali populizmu” – zauważył dr Maszczyk. 

 

 

kurier.pap

Brak komentarzy

Dodaj komentarz