Likwidacja „śmieciówek” w szkołach. Nauczyciele tylko na etatach

Od 1 września 2018 roku wszyscy nauczyciele pracujący w szkołach czy przedszkolach – publicznych czy niepublicznych – będą musieli być zatrudnieni na umowę o pracę.

  • Nowe przepisy Anna Zalewska ogłosiła w październiku 2017 roku. Zapis nakazujący zatrudnianie na umowach etatowych wchodzi w życie od 1 września 2018. 
  • Choć to już za dwa tygodnie, przedstawiciele sektora prywatnego nadaj mają wiele pytań w tej sprawie. Przestrzegają też, że nowy wymóg niczego dobrego polskiej oświacie nie przyniesie. 
  • – Ministerstwo nie wzięło pod uwagę specyfiki funkcjonowanie niepublicznych placówek. Nowy wymóg wiele z nich położy na łopatki – komentuje Jolanta Kałuża, założycielka i dyrektorka Zespołu Szkół Prywatnych w Katowicach.

Jak wynika z danych GUS, w roku szkolnym 2016/2017 we wszystkich typach szkół i placówek wychowania przedszkolnego pracowało 498,3 tys. nauczycieli (w przeliczeniu na pełne etaty nauczycielskie). Przy czym z sektorem publicznym związanych było 87 proc. wszystkich etatów nauczycielskich. Sektor prywatny z kolei obejmował 13 proc. z nich, czyli ok. 64,7 tys. osób.

Zgodnie z nowymi wytycznymi – art. 10a Karty nauczyciela – każdy z tych blisko 65 tys. nauczycieli, jeśli do tej pory nie miał umowy o pracę, wraz z 1 września 2018 będzie musiał ją otrzymać. Bez względu czy chce, czy nie. Nakaz zatrudniania nauczycieli na umowę o pracę dotyczy zarówno nauczycieli pracujących w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach prowadzonych przez osoby fizyczne oraz niesamorządowe osoby prawne. Jak również przedszkoli niepublicznych, niepublicznych placówek oraz szkół niepublicznych o uprawnieniach szkół publicznych czy placówek publicznych, niepublicznych innych form wychowania przedszkolnego. 

Koniec wykorzystywania 

Jak tłumaczył resort edukacji zatrudnienie na podstawie umowy o pracę ma unormować sytuację nauczycieli pracujących w niepublicznych placówkach czy pomoc w wyeliminowaniu nadużycia polegającego na podpisywaniu umowy wyłącznie na 10 miesięcy trwania roku szkolnego. W wakacje taki pracownik pozostawał sam sobie. Ponadto większa stabilizacja zatrudnienia ma zwiększyć zaangażowanie nauczycieli. Zaś dyrektorom dać możliwość pełnego rozliczania ich z efektów pracy.

– To zmiana w dobrym kierunku. Porządkuje kwestie dotyczące równego traktowania – w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl mówi Sławomir Wittkowicz, szef branży oświaty nauki i kultury Forum Związków Zawodowych.

Jak dodaje, punktem wyjścia w przyznawaniu wysokości dotacji dla placówek niepublicznych były zasady funkcjonujące w placówkach publicznych. – Tymczasem w tych pierwszych wyglądało to tak, że dotacja była na podobnym poziomie, co dla szkół państwowych, natomiast nauczyciele byli zatrudniani na gorszych warunkach. Nieraz tylko na 10 miesięcy, choć dotacja była podobna, a rodzice czesne płacą przez 12 miesięcy – dodaje.

 

 

portalsamorzadowy.pl

Brak komentarzy

Dodaj komentarz