NIK: transporty drewna niszczą drogi lokalne

Stan techniczny nawierzchni dróg wojewódzkich jest coraz lepszy, ale stan bezpieczeństwa i sprawności ruchu na nich nie uległ w ostatnich latach zasadniczej zmianie – informuje Najwyższa Izba Kontroli. Potwierdza zarazem to, o czym wielu samorządowców mówi już od lat – kierowcy ciężarówek uciekając przed opłatami na głównych trasach przenoszą się na drogi lokalne.

  • Ponad 29 tys. dróg w Polsce (blisko 7 proc. ogółu) stanowią drogi wojewódzkie. Izba skontrolowała ich stan i bezpieczeństwo za lata 2015-2017 (do końca III kwartału).
  • Obowiązujące przepisy powodują, że jeżdżące po polskich drogach samochody przewożące transporty drewna mogą być przeciążone nawet o połowę.
  • NIK wskazuje, że system zarządzania drogami wojewódzkimi nie jest w pełni sprawny, a ich zarządcy nie zawsze i nie w pełni skutecznie podejmowali działania w zakresie właściwego utrzymania dróg i ich ochrony.

Jak stwierdza NIK mimo stan bezpieczeństwa i sprawności ruchu na drogach wojewódzkich nie uległ w ostatnich latach zasadniczej zmianie. Poprawiał się natomiast stopniowo stan techniczny nawierzchni tych dróg, choć wciąż odbiega on od stanu dróg w innych krajach Unii Europejskiej. Szereg odcinków nadal wymaga napraw i dostosowania nawierzchni do zwiększającego się natężenia ruchu. Sytuację pogarsza fakt, że z powodu obowiązkowych opłat na drogach krajowych dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, znaczna część ruchu tranzytowego, czyli ‘najcięższego’, przenosi się na drogi wojewódzkie.

Zdaniem NIK pomimo znaczących kwot wydawanych co roku potrzeby w zakresie utrzymania i remontów nawierzchni dróg nie były w pełni zaspokajane, a zarządcy dróg wojewódzkich nie dysponowali wystarczającymi środkami finansowymi na realizację wszystkich zadań. Izba wskazuje, że zarządcy dróg wojewódzkich w ostatnich latach zgłaszali zapotrzebowanie na dofinansowanie: od 3,5 mld zł w roku 2015 do ponad 5,3 mld zł w roku 2017 (w skali kraju). Tymczasem otrzymali odpowiednio 2,8 mld zł w roku 2015, 2,4 mld zł w 2016 i ponad 3,8 mld zł w 2017. Środki własne województw stanowiły ok. połowę tych kwot. Aktywność zarządów wojewódzkich przyczyniła się do zwiększenia dofinansowania ze środków unijnych. W 2015 r. ze środków europejskich uzyskano ok. 1 mld zł, w roku 2017 kwota ta wzrosła do prawie 1,7 mld zł.

NIK zwraca uwagę na jeszcze jedną niepokojącą sprawę: obowiązujące przepisy powodują, że jeżdżące po polskich drogach samochody przewożące transporty drewna mogą być przeciążone nawet o połowę. Problem, w ocenie NIK, wynika stąd, że podane w rozporządzeniu ministra gęstości różnych gatunków drewna są zaniżone. Wykorzystanie tych przeliczników do obliczania na papierze masy drewna przy załadunku sprawia, że potencjalnie każdy załadowany samochód, wyjeżdżający na drogi może realnie ważyć – w zależności od rodzaju przewożonego drewna – kilka lub nawet kilkanaście ton więcej niż dopuszczają normy. Jest to tym większy problem, że przeciążone samochody nie tylko niszczą infrastrukturę drogową, ale zagrażają też bezpieczeństwu ruchu.

Jak szacuje NIK w przypadku najczęściej przewożonego drewna sosnowego, jego normatywna gęstość wykazana w rozporządzeniu (740 kg/m3) i wykorzystywana do obliczeń przy załadunku samochodów jest zaniżona w stosunku do wagi rzeczywistej o około 180-220 kg. Jako zaś, że średnio jednym środkiem transportu przewozi się około 30 m3, daje to zaniżenie jego rzeczywistej masy całkowitej o co najmniej 6 ton. Jednocześnie – jak podnosi NIK – drewno sosnowe jest jednym z lżejszych gatunków drewna. W przypadku więc przewozów drogowych cięższych gatunków, np. buku czy dębu, zaniżenie rzeczywistej masy całkowitej jednego tylko transportu może wynosić nawet kilkanaście ton.

 

O skali problemu świadczą szacunki, które wskazują, że przewóz transportem samochodowym tylko drewna sprzedanego w 2016 r. przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe wymagał wykonania po drogach publicznych ponad 1 miliona 316 tys. kursów.

NIK podaje, że wykonane przez funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego obliczenia masy całkowitej pojazdów w oparciu o wartości zawarte w rozporządzeniu (uwzględniające zaniżoną gęstość drewna) oraz porównawcze pomiary rzeczywistej masy całkowitej tych pojazdów na podstawie ważeń na wagach samochodowych potwierdziły, że skontrolowane pojazdy przewożące drewno przekraczały dopuszczalną masę całkowitą nawet o 40-50 proc. Stąd też konieczna jest – zdaniem NIK – zmiana w przepisach dotyczących gęstości drewna przewożonego transportem samochodowym, gdyż dotychczas obowiązujące wartości gęstości drewna nie chronią wystarczająco dróg przed przejazdami przeciążonych transportów, które mogą stanowić realne zagrożenie zarówno dla bezpieczeństwa ruchu, jak i dla jakości nawierzchni.

NIK odniosła się także do pracy samych zarządów dróg. Jak wytknęła połowa ze skontrolowanych zarządów nie przekazywała np. niezwłocznie opracowanych przez siebie planów rozwoju sieci drogowej do organów właściwych w sprawie sporządzania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Tymczasem pominięcie tego dokumentu w procesie sporządzania i uchwalania miejscowych planów może powodować, że nie zostaną zarezerwowane pod budowę dróg tereny o wymaganej szerokości. Może również nie zostać zapewniona ochrona użytkowników terenów przyległych do drogi. Pojawiały się też nieprawidłowości związane z prowadzeniem obowiązkowych ocen stanu technicznego dróg. Co trzeci ze skontrolowanych podmiotów nie przeprowadzał kontroli okresowych pięcioletnich lub też zakres ich przeprowadzenia był zbyt wąski. Tymczasem kontrola okresowa drogi stanowi środek prewencyjny służący do zidentyfikowania uszkodzeń na eksploatowanej drodze. Pozwala zaplanować i przeprowadzić w odpowiednim czasie działania doraźne, poprawiające sprawność i bezpieczeństwo użytkowania drogi.

Przeprowadzone przez kontrolerów NIK z udziałem zewnętrznych biegłych oględziny dróg wojewódzkich wykazały różnego rodzaju nieprawidłowości i uchybienia w zakresie stanu technicznego nawierzchni jezdni i chodników, stanu poboczy, stanu odwodnienia oraz w oznakowaniu poziomym i pionowym. Najwięcej nieprawidłowości stwierdzono w oznakowaniu pionowym, które często było nieczytelne, niekompletne, uszkodzone lub zniszczone.

NIK zwraca też uwagę, że konieczne wydają się być zmiany w stosowanej skali ocen stanu technicznego nawierzchni dróg wojewódzkich. Obecnie bowiem zarządcy dróg wojewódzkich stosują niejednolitą skalę ocen (od trzy- do pięciostopniowej), co uniemożliwia dokonanie kompleksowej analizy, oceny oraz porównania stanu technicznego nawierzchni dróg w skali całego kraju.

We wnioskach pokontrolnych NIK wskazuje, że system zarządzania drogami wojewódzkimi nie jest w pełni sprawny, a ich zarządcy nie zawsze i nie w pełni skutecznie podejmowali działania w zakresie właściwego utrzymania dróg i ich ochrony. Aby w przyszłości działał on jak najlepiej, w ocenie NIK konieczne będą m.in. zmiany w prawie, tak, aby przepisy zabezpieczały w pełni ochronę dróg oraz bezpieczeństwo przy przewozie drewna. Niezbędne jest także podjęcie działań zapewniających prawidłową kontrolę i nadzór nad stanem technicznym dróg przez zarządców dróg wojewódzkich, w tym w szczególności rzetelne prowadzenie dzienników objazdów dróg, kontroli okresowych oraz eliminowanie nieprawidłowego stanu elementów drogi wraz z jej oznakowaniem.

 

portalsamorzadowy.pl

Brak komentarzy

Dodaj komentarz