Smartfon negatywnie wpływa na zdolności poznawcze uczniów

Zakaz używania przez uczniów telefonów komórkowych w szkołach przynosi pozytywne efekty zarówno pod względem wyników w nauce, jak i poprawy interakcję z rówieśnikami – mówi psycholog Joanna Paszkowska-Rogacz z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego.

  • Korzystanie ze smartfonów przez uczniów w szkołach źle wpływa na zdolności poznawcze – mówi Paszkowska-Rogacz.
  • Dzieci korzystające podczas lekcji z telefonów komórkowych mają gorsze wyniki w nauce – dodaje.
  • Ekspertka przyznaje, że wielu młodych ludzi jest uzależnionych od telefonów – odczuwa ciągły przymus ich używania, niezależnie od okoliczności, i czuje niepokój, kiedy telefonu nie ma przy sobie.
  • Telefon bardzo często zastępuje inne formy komunikacji, nawiązywania interakcji z rówieśnikami i rodzicami – zaznacza.

Powołując się na doświadczenia z innych krajów, m.in. w Francji czy Wielkiej Brytanii – ekspert wskazuje, że zakaz używania przez uczniów telefonów komórkowych w szkołach przynosi pozytywne efekty zarówno pod względem wyników w nauce, jak i poprawy interakcję z rówieśnikami.

Badania pokazują, iż wielozadaniowość, ciągłe przełączanie się pomiędzy różnymi aktywnościami (co jest plagą dzisiejszych czasów i to nie tylko w odniesieniu do dzieci w szkołach, ale też do ludzi dorosłych) ma zły wpływ na zdolności poznawcze czy nawet na funkcjonowanie mózgu na poziomie neuronalnym – podkreśla psycholog.

Funkcjonowanie obszaru mózgu odpowiedzialnego m.in. za zdolność do empatii i za kontrolę emocjonalną może ulegać zaburzeniu w wyniku tzw. multitaskingu. „Można powiedzieć, że bycie z jednej strony w klasie i uczestnictwo w lekcji, a z drugiej strony – pisanie na telefonie komórkowym, wymienianie wiadomości – jest rodzajem multitaskingu” – zaznaczyła.

Jak mówi, ludzie mają ograniczone zasoby poznawcze, czyli rodzaj energii mentalnej, która pozwala im uczestniczyć w różnych aktywnościach intelektualnych – pozwala myśleć, koncentrować uwagę na jakiś zadaniach.

„Więc jeśli jakaś część z tej energii idzie na kontakt poprzez używanie smartfonu, to dużo mniejsza część tych zasobów pozostaje na uczestnictwo w lekcji, na słuchanie nauczyciela, odpowiadanie na pytania… i to jest obserwowane zarówno w szkołach, jak i podczas zajęć na uczelniach” – podkreśliła psycholog.

Ekspertka przyznaje, że wielu młodych ludzi jest uzależnionych od telefonów – odczuwa ciągły przymus ich używania, niezależnie od okoliczności, i czuje niepokój, kiedy telefonu nie ma przy sobie. Telefon bardzo często zastępuje inne formy komunikacji, nawiązywania interakcji z rówieśnikami i rodzicami. Zabiera też czas, który może być poświęcony na inne czynności ważne dla rozwoju dziecka, tj. aktywność fizyczną albo interakcje z rówieśnikami.

Psycholog przytoczyła wyniki badań, przeprowadzonych przez Jeffrey’a Huznekoffa z Miami University Midletown w Ohio na trzech grupach uczniów. Jedna z grup w czasie lekcji mogła komunikować się na messengerze w trakcie nauki, inni – też mogli, ale ta komunikacja miała dotyczyć materiału omawianego na lekcjach. Trzecia grupa uczniów nie miała dostępu do telefonów.

„Ewidentnie pierwsza grupa, która robiła rzeczy na swoich smartfonach nie związane z lekcją, miała te wyniki w nauce gorsze, zapamiętała mniej i robiła też mniej notatek w trakcie lekcji, bo zwyczajnie nie miała czasu” – zaznaczyła Paszkowska-Rogacz.

 

portalsamorzadowy.pl

Brak komentarzy

Dodaj komentarz